9 Lutego 2010 r. Imieniny obchodzą: Apolonia, Eryka, Cyryl

Ustaw jako stronę startową Wyślij wiadomość e-mail

Wyszukiwarka

data dodania: 08-10-2009 wielkość czcionki: A A A

Poleć ten artykuł innym:
Dodaj do diggDodaj do facebookDodaj do deliciousDodaj do googlebookmarkDodaj do gwarDodaj do linkedinDodaj do myspaceDodaj do wykop.pl
Fot. Rafał Korzeniowski
Fot. Rafał Korzeniowski

Reportaż z wesela?

Dziś tradycyjne ślubne sesje zdjęciowe zdecydowanie odchodzą do lamusa. Ma być niebanalnie, ciekawie, w interesującej scenerii. Broń Boże nie w studio.

W studio fotografowali się dziadkowie, może jeszcze rodzice. Młodzi wolą ujęcia naturalne, nie ustawiane. Zdjęcia ze ślubu dziś bardziej niż wszystko inne przypominają fotoreportaż.

Poduszki pod pupą pana młodego
- Dzisiejsi młodzi są znacznie bardziej pewni siebie. Nie oczekują, że fotograf będzie reżyserem - komentuje Rafał Korzeniowski, fotograf zajmujący się między innymi robieniem ślubnych sesji, który kiedyś miał okazję uczestniczyć w tradycyjnej sesji ślubnej w słynnym krakowskim atelier Haliny Garzyńskiej. – Garzyńska nic nie pozostawiała przypadkowi. Miała wszystko przemyślane, przygotowanych masę gadżetów do zdjęć. Ona sama oczywiście nie robiła zdjęć, od tego był asystent. To była cała ceremonia. Aparat ustawiony na statywie, zaprogramowanych kilkanaście pozycji dla pary młodej, wszystko dokładnie obliczone, włącznie z ilością poduszek, jakie należy włożyć pod pupę pana młodego na stołku, żeby wyglądał na odpowiednio wyższego.
Sam Rafał Korzeniowski jak najdalszy jest od sztywnych ram studia. W plecaku ma przenośny ekran, a na scenerię wybiera na przykład okolice Dworca Głównego w Krakowie. Kasia z Jarkiem, uczestnicy naszej sesji, ustawiają się na mostku, leżą na schodach, kołyszą na łańcuchach między filarami. Blendę trzyma ich kolega, który chciał zobaczyć sesję, a w pogotowiu jest Marcin – przyjaciel Kasi, fryzjer, który za pomocą grzebienia i kilku wsuwek co chwilę wyczarowuje dziewczynie inną fryzurę. Rafał pstryka cały czas. Nie tylko w momencie, kiedy młodzi się ustawią. W ten sposób na zdjęciu widać i przejeżdżające pociągi, i parę uchwyconą po drugiej stronie ulicy, widoczną między wagonami tramwaju, i uśmiechniętą zakonnicę w tle, i widownię w postaci dworcowych pijaczków. Fotografowi zależy na tym, żeby młodzi się rozluźnili. Dlatego robi zdjęcia, gdy Kasia opiera się swobodnie na Jarku zdejmując szpilki, albo gdy Marcin poprawia jej włosy sięgając między barierkami.


123»

Słowa kluczowe: fotografia ślubna



Aktualności»